Kazanie na rozpoczęcie roku szkolnego 2014/2015 (1.09.2014)

DSC_6686

Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? Wtedy rzekł do nich: Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum. I dodał: Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.
(Łk 4, 16-30)

Drodzy bracia i siostry!

Wakacje za nami, kolejny rok szkolny przed nami. Tyle mówią suche fakty, które czy tego chcemy czy nie, wyciskają znamię na naszych twarzach. Jednak od nas głównie zależy jak spędzimy najbliższy rok. Można mówić dziś wiele pięknych i okrągłych słów o znaczeniu pierwszego dnia szkoły. Ale zgodnie ze wskazaniami św. Pawła Apostoła nie należy polegać na błyskotliwych słowach, ale na Bożym świadectwie.

Pozwólcie proszę, że na początku odniosę się nieco do teorii. W Piśmie świętym możemy rozróżnić dwa rodzaje czasu: chronos i kairos. Chronos to czas odmierzany zegarem, czas mechaniczny, upływający niezależnie od nas, niezależnie od naszego zaangażowania. Z kolei czas kairos to czas serca, odmierzany nie zegarem, ale bożym działaniem, bożymi interwencjami ludzkiej historii, bo Bóg jest Panem czasu i historii.

I można dziś powiedzieć że rok szkolny dziś zaczęty zakończy się już 26 czerwca 2015 roku. Po drodze czeka nas szereg wolnych dni. I tyle na ten temat mówi nam chronos. Podobnie jak suche wspomnienia i szereg selfie na smartfonie może być jedynie suchym zapisem minionych wakacji.

Kiedy spojrzymy na ten sam czas z perspektywy Bożego kairos okaże się, że Bóg ciągle nad nami czuwał. Wspomnienia wydarzeń nabierają nowego znaczenia. I tak samo warto spojrzeć na najbliższe miesiące. Dziś przychodzisz może pełen lęku i niezadowolenia do szkoły, ale 75 lat temu dzieci i młodzież nie mieli takiej możliwości. I to pierwszy znak bożego kairos w tym roku szkolnym.

Moi drodzy!

To, że dziś możemy być na tym miejscu jest wielkim drem pana Boga podobnie jak to, że mamy dwie ręce, nogi, oczy itd. Przecież to Pan Bóg stworzył nas cudownie. Co więcej, On nas wezwał do tego, abyśmy stawali się Jego świadkami każdego dnia. I tak jak w dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus odniósł do siebie słowa proroka Izajasza, tak trzeba powiedzieć, że my również jesteśmy przez Boga wybrani, namaszczeni i posłani, abyśmy strapionym nieśli dobrą nowinę, więźniom głosili wolność, a niewidomym przejrzenie; abyśmy uciśnionych odsyłali wolnymi i obwoływali rok łaski od Pana. Możecie mnie teraz zapytać: gdzie mamy tu więźniów, strapionych czy niewidomych.

Dziś tego nie widać, przecież założyliśmy odświętne stroje, w tym maskę na szczególne okazje. Przecież nie możemy pokazać się jako poranieni i słabi ludzie, raczej przebojowi i doskonali młodzi sukcesu. A jednak to nam potrzeba obwołać rok łaski od Pana.

I możesz dziś zamknąć się w perspektywie chronos i już zacząć odliczać dni do końca roku, ale na to szkoda życia. Możesz również otworzyć się na Boga i drugiego człowieka, a wtedy ten rok szkolny stanie się rokiem łaski w Twoim życiu. Wystarczy tylko z głębi serca powiedzieć: Panie Boże, Tobie oddaję ten czas. Bądź przy mnie każdego dnia, pozwól mi stawać w prawdzie.

Zacznij przekuwać już dziś zegarowe chronos na Boże kairos. Przecież nie na darmo Bóg stworzył Cię tak cudownie. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *