Homilia: Wtorek XXIV tygodnia zwykłego (16.09.2014)

DSC_8823

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego – jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar – a ci, którzy je nieśli, stanęli – i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.
(Łk 7, 11-17)

Drodzy bracia i siostry!

Jeśli choć w minimalnym stopniu śledzimy media, to możemy odnieść wrażenie, że na świecie nie dzieje się nic dobrego. Wręcz przeciwnie: mamy do czynienia z początkiem końca świata. Doniesienia medialne wciąż krążą wokół liczby zabitych na Ukrainie, przez wirus ebola czy w wypadkach komunikacyjnych. Można powiedzieć, że to swoisty pochód śmierci, który pokazuje nam oblicze XXI wieku.

Z podobnym pochodem spotkał się Pan Jezus w przeczytanej przed chwilą Ewangelii. Dawca Życia stanął naprzeciw ofiary śmierci. Był nim Młodzieniec z Nain, którego ciało wynoszono, aby go pogrzebać. I chociaż jego życie minęło, był ci, którzy opłakiwali zmarłego. Wśród nich była i matka zmarłego. Spotkanie to nie mogło zakończyć się inaczej, jak tylko wskrzeszeniem Młodzieńca. Śmierć jest brakiem życia – nienaturalnym stanem człowieka, który został stworzony po to, aby żyć. I Chrystus napełnia mary życiem wlewając nadzieję.

Ta Ewangelia, moi drodzy jest o każdym z nas, bo każdy z nas doświadczył w swoim życiu śmierci. Może nie tej fizycznej, ale niejednokrotnie tej duchowej. Grzech jest śmiercią, która uniemożliwia nam spotkanie z Bogiem. W takiej sytuacji tylko Chrystus może przywrócić nam życie. On, który odkupił człowieka może wlać nadzieję na życie w pełni. I do każdego z nas dzisiaj zwraca się słowami: „Mówię Ci wstań!”. Powstań ze swego grzechu i ciesz się życiem. Nie bój się przeciwstawić śmierci, bo jesteś nieśmiertelny. Czy już wiesz co jest Twoją śmiercią?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *