Homilia: Wigilia Zesłania Ducha Świętego – Wieczór Uwielbienia (7.06.2014)

W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu Święta Namiotów, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony.
(J 7, 37-39)

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie Panu!

W dniu dzisiejszym w Archikatedrze Lubelskiej święcenia kapłańskie przyjęło 15 diakonów seminarium duchownego. Arcybiskup w słowach skierowanych do kandydatów do święceń wskazał na trzy zdania wybrane z liturgii Mszy świętej. Pierwsze było zaczerpnięte z ewangelicznej przypowieści o krzewie winnym, gdzie możemy przeczytać: „Beze mnie nic uczynić nie możecie” (J 15, 5). Drugie zdanie odnosiło się do słów św. Pawła: „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” (Flp 4, 13). Trzecim zdaniem było wezwanie z Listu do Rzymian: „abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej” (Rz 12, 1)

Dlaczego o tym mówię w Chełmskim wieczerniku? Tematem dzisiejszego Wieczoru Uwielbienia są słowa zaczerpnięte z Ewangelii św. Jana. „Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza” (J 7, 38). Dalej Ewangelia mówi: „Powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego”. I tu moi drodzy musimy sobie uświadomić, że możemy wszystko dzięki Panu Jezusowi Chrystusowi, Panu naszym w mocy Ducha Świętego. I dziś musisz postawić sobie pytanie: Czy chcesz, aby z Twojego wnętrza wypłynął zdrój życia? Jeśli tego pragniesz, to wiedz, że sam nie masz szans, bo nie możesz nic uczynić bez Boga. Każda inicjatywa czysto ludzka się skończy: zabraknie sił, zapału. Ale w tym, który nas umacnia możesz wszystko. Przykładem tego był proroczy obraz z Księgi Ezechiela. Dolina pełna kości, w których nie było życia. I Bóg wezwał Ezechiela do tego, aby nad nimi prorokował. Wtedy zeschłe kości zaczęły się łączyć aż powstały z nich ciało, ale jak stwierdził prorok, „nie było tam jeszcze ducha”. Wówczas Bóg nakazał mu, aby prorokował do ducha, aby dzięki Jego mocy ożyli. Tak też się stało, bo Bóg może wydobyć nas z każdego grobu udzielając nam ducha, byśmy ożyli.

Drodzy bracia i siostry!

Poznanie proroka Ezechiela nie jest tylko przejmującym opisem, ale rzeczywistością, która może dziś w naszej wspólnocie się dokonać. Czy wierzysz w to? Z pewnością w Twoim sercu pojawia się lęk przed tym, co dziś może się wydarzyć. Opis proroka to wezwanie do nas, abyśmy prorokowali o życie do Ducha. Przecież strumienie wody żywej mogą wypłynąć dziś z mojego wnętrza, z wnętrza, serca każdego z nas. Jak to ma się dokonać? Na pewno nie z nas, ale z Chrystusa, który obiecał posłać do nas swojego Ducha – Parakleta. I dziś gromadzimy się w naszym chełmskim wieczerniku, aby wołać o Ducha Świętego. I nie martw się jak masz się dziś modlić, bo jak św. Paweł zapisał w Liście do Rzymian: „Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić jak trzeba, sam Duch przyczyni się za nami w błaganiach”.

Bracie i siostro, zadajmy sobie niepopularne pytanie o naszą słabość: Czy jesteś spragniony? Co jest Twoim największym pragnieniem? Tylko spragniony, który wierzy w Chrystusa może przyjść do Niego i pić. Pić tak obficie, że samemu stanie się strumieniem wody żywej. Nie bójmy się otworzyć na działanie Ducha Świętego, który przemienia nasze życie. On jest Tym, który wyschłe kości może ożywić. On jest tym, który może Twojemu życiu nadać nowy smak, tylko musisz być spragnionym. Uznasz swoją słabość i zależność od Boga, aby On stał się Twoją mocą? Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *