Homilia: Wtorek VII tygodnia Wielkanocy (2.06.2014)

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie.
(J 17, 1-11a)

Drodzy bracia i siostry!

Trwamy w oczekiwaniu na Ducha Świętego, którego obiecał nam zesłać Jezus Chrystus, jako pocieszyciela, który doprowadzi nas do pełni prawdy. Ale Modlitwa Arcykapłańska Chrystusa to nade wszystko prośba do Ojca o wierność dla każdego, kto uwierzył, że Jezus jest Panem.

I tu musimy sobie uświadomić piękną prawdę, że Chrystus za każdego z nas modlił się w Wieczerniku. Prosił On Ojca, abyśmy pozostali wierni Słowom Prawdy. I przykładem wypełnienia i realizacji tej modlitwy są postaci świętych męczenników z Ugandy: Karola Lwangi i towarzyszy. Święty Karol jako najstarszy z grona, a miał zaledwie 25 lat nie tylko mężnie zniósł śmierć przez spalenie na stosie, ale również zachęcał współbraci w cierpieniu do wierności prawdzie, którą przyjęli.

Drodzy bracia i siostry!

Dziś możemy spokojnie wrócić do domu bez obawy, że zostaniemy pojmani i rzuceni na stos. Ale nie oznacza to, że wyznanie wiary nas nie dotyczy. Za każdego z nas modlił się Pan Jezus, abyśmy pozostali wierni. Jednak nasze świadectwo będzie inne niż Karola Lwangi czy innych męczenników. My mamy być wierni w rzeczach drobnych, aby nie zaprzeć się Chrystusa. On wstawia się za nami, abyśmy pozostali wierni i mężnie wyznawali wiarę nie tylko słowem, ale i czynami. Za chwilę będziemy przyjmować Komunię Świętą, która jest zjednoczeniem z Chrystusem. Ale wyraża także naszą wierność Chrystusowi. Pan Jezus mówił: „Nie jest uczeń nad mistrza. Mnie prześladowali i was prześladować będą”. Chciejmy zatem każdego dnia wiernie iść za Chrystusem, który uzdalnia nas do złożenia świadectwa wierze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *