Kazanie: Wieczór Uwielbienia „Miłujcie waszych nieprzyjaciół” (Mt 5, 44); (1.03.2014)

Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nastaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
(Mt 5, 38-48)

Lew Tołstoj, znany rosyjski pisarz w traktacie o wierze „В чем моя вера” w Polsce wydanym tylko w skrócie pod tytułem „Moja wiara”,zapisuje pewne wydarzenie, które zmieniło jego spojrzenie na Ewangelię. Otóż czytając Kazanie na Górze zapisane w Ewangelii Mateusza natknął się na zdanie:„Nie stawiajcie oporu złemu” (Mt 5, 39). Zdanie to wywarło tak wielkie wrażenie na pisarzu, że nie mógł o tym przestać myśleć. I rzeczywiście, trudno jest pogodzić to zdanie z codziennością, gdzie wydaje się nam, że naszym zadaniem jest przeciwstawić się złemu.

Jednak spójrzmy, drodzy bracia i siostry na to zdanie w kontekście tematu dzisiejszego Wieczoru Uwielbienia. Są to dalsze słowa tej samej perykopy Ewangelii: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół” (Mt 5, 44). Co zatem ma oznaczać niesprzeciwianie się złu?Przede wszystkim należy przywołać szereg świętych i błogosławionych, którzy na zło im wyrządzone potrafili odpowiedzieć miłością. Oczywiście, pierwszym był sam Jezus Chrystus, który wisząc na krzyżu modlił się za swoich oprawców, co więcej: umarł z miłości za nich. A w ślad za Mistrzem zastęp Jego wyznawców począwszy od Świętego Szczepana, pierwszego męczennika, który w chwili śmierci modlił się: „Panie, nie licz im tego grzechu!” (Dz 7,60). Kolejne wieki pokazywały kolejnych świadków, którzy na zło odpowiadali miłością. Przykładem może być ks. Dominik Maj, który będąc w obozie koncentracyjnym w Dachau był wielokrotnie katowany przez jednego z kapo. Gdy został tenże kapo „został ukarany pozbawieniem racji żywnościowych, ks. Dominik przebaczył mu zadane cierpienia i odstąpił swoją porcję”[1]. Jak podaje naoczny świadek tamtych wydarzeń, ów kapo darzył przyjaźnią ks. Dominika po tym wydarzeniu. Innym przykładem jest bł. Jerzy Popiełuszko, który przyjął za motto słowa św.Pawła: „zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21) i zrealizował je swoim życiem aż po przelanie męczeńskiej krwi.

Drodzy bracia i siostry!

Zastanówmy się, dlaczego osoby, które doświadczają wielu ran od innych, są zdolni do tak heroicznej miłości. Przede wszystkim siłę i odwagę do tego czerpią od Jezusa Chrystusa. Ale także musiała dokonać się w ich sercu przemiana, bo po ludzku nikt nie odpowiada dobrem na zło. Katechizm Kościoła Katolickiego tę modlitwę określa jako modlitwę wstawienniczą, która „nie zna granic i obejmuje również nieprzyjaciół” (KKK 2647). I tu dotykamy kwestii przebaczenia i uzdrowienia wewnętrznego. Są to dwie różne rzeczywistości, ale jednocześnie nie mogą istnieć bez siebie.

Wiele razy słyszałem z ludzkich ust słowa, że nie są w stanie komuś przebaczyć. Takie sformułowanie stanowi pierwszy krok do uzdrowienia wewnętrznego. Polega on na stanięciu w prawdzie, że zostałem zraniony. Jest to wyzbycie się przed Bogiem złudzeń, że nie jestem idealny. Zdajemy sobie sprawę z tego, że coś mnie dotknęło, została zadana rana mojej pysze, mojemu egoizmowi. I nawet jeśli stwierdzamy brak przebaczenia, to jednak widzimy jego konieczność. Mamy świadomość, że jeśli tego nie uczynimy, to ciągle będzie nas męczyła świadomość braku zgody w relacjach. W takich sytuacjach zawsze zadaję pytanie: czy chcesz przebaczyć? I to stanowi drugi krok do wolności w Chrystusie. Mogę nie potrafić w tej chwili przebaczyć, ale tego pragnę. Oczywiście swoją mocą jest to nierealne (przynajmniej na tym etapie), ale pragnę przebaczyć mocą Jezusa Chrystusa: pragnę włączyć swoją ranę, która została mi zadana, w ofiarę zbawienia na Krzyżu. Tam Jezus odkupił wszystkie grzechy,także ten, który mnie dotyka. Może jeszcze nie potrafię sam tego dokonać, ale proszę Cię Jezu, abym mógł przebaczyć człowiekowi, który mnie skrzywdził. Czas przebaczenia to także próba modlitwy za człowieka, który mnie zranił. Polegać ma ona na pragnieniu dobra dla tego, kto jest moim winowajcą. Panie Jezu,błogosław tym, którzy mnie kiedykolwiek skrzywdzili. I po ludzku, tylko tyle,albo aż tyle należy do człowieka, który ma zrobić pierwszy krok w kierunku przebaczenia, reszta należy już do Boga, który sam wybierze chwilę całkowitego przebaczenia, może to być jednorazowy lub wielokrotnie powtarzany akt przebaczenia. Ważne jest, aby jednoczyć się wtedy z Chrystusem na krzyżu.

Czym zatem jest uzdrowienie wewnętrzne?

Przede wszystkim uzdrowienie wewnętrzne jest otwarciem swojego serca na działanie Pana Boga, aby On mógł dotykać naszych zranień i je leczyć. Często potrzeba wejść w historię życia, poszczególne zranienia, aby poddać je zbawczemu działaniu Boga. Jednak i to będzie bezowocne jeśli wewnętrznie nie będziemy pragnęli stanąć w Bożej obecności. Dlatego musimy najpierw uświadomić sobie, że Uzdrowienie wewnętrzne jest darem od Boga, a nieautomatyczną przemianą życia, niejako na zawołanie. To Bóg wybiera czas i miejsce, kiedy ma dokonać się uzdrowienie. Bardzo często dokonuje się to w czasie Eucharystii, zwłaszcza Komunii świętej czy błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Jednak uzdrowienie może być ograniczone przez nas samych. Powodem tego może być zatajenie lub niewyznanie jakiegoś grzechu w czasie spowiedzi. I wtedy to ciągle będzie do nas wracać. Innym powodem braku uzdrowienia może być brak wiary w to, że Jezus może dotknąć mojego serca. Wielokrotnie rozmawiałem z ludźmi, którzy nie wierzyli w możliwość przemiany serca. I wreszcie ostatnią okolicznością, która uniemożliwia uzdrowienie wewnętrzne jest brak przebaczenia: Bogu, człowiekowi, który mnie zranił i sobie samemu. Niestety najtrudniej przebaczyć sobie, bo najtrudniej zaakceptować swoją słabość i niedoskonałość. Brak przebaczenia zawsze godzi w najważniejsze przykazania miłości. Kochać, to przebaczać, Przebaczyć, to kochać każdego, a zwłaszcza nieprzyjaciela, tego, który mnie zranił. Ile razy mam przebaczać? Jezus odpowiada siedemdziesiąt siedem razy, czyli zawsze. Ale może tyle razy trzeba nam ponawiać to pragnienie przebaczenia, aby odniosło skutek? Zawsze kochać i zawsze przebaczać w mocy Jezusa Chrystusa.

Drodzy bracia i siostry!

W czasie dzisiejszego Wieczoru Uwielbienia towarzyszy nam obraz Jezusa Miłosiernego, który dla nas jest źródłem przebaczenia. W dzienniczku św. Faustyny, apostołki Bożego Miłosierdzia możemy przeczytać następujące słowa Pana Jezusa: „jest potrójne wykonanie miłosierdzia: słowo miłosierne – przez przebaczenie i pocieszanie; drugie – gdzie nie możesz słowem, to modlić się – i to jest miłosierdzie; trzecie – uczynki miłosierdzia. A gdy przyjdzie dzień ostatni, z tego sądzeni będziemy i według tego otrzymamy wyrok wieczny” (Dz 1158).

Drodzy bracia i siostry!

Prośmy w tej Eucharystii Miłosiernego Boga o łaskę przebaczenia tym, którzy nas w jakikolwiek sposób skrzywdzili, abyśmy i my mogli dostąpić łaski przebaczenia od Tego, który „odpuszcza nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.

[1] K. Gajda, Obozowy Tarsycjusz, w:  W duchu i prawdzie, red. H. Misztal, Lublin 2005, s. 241.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.