Narodzić się na nowo przez sakramenty

„Narodzić się na nowo przez sakramenty”
Dzień wspólnoty Ruchu Światło-Życie

Znak2013-14

Wstęp

Każdy z nas pamięta najprostszą definicję sakramentu jako widzialnego znaku niewidzialnej łaski. W grupie siedmiu sakramentów szczególne miejsce zajmują trzy, które wprowadzają nas w rzeczywistość chrześcijaństwa. Są nimi chrzest, bierzmowanie i Eucharystia. Sakramenty inicjacyjne są widzialnym znakiem rodzenia się na nowo człowieka w wierze. W rozmowie z Nikodemem Pan Jezus mówi: „jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego” (J 3, 5).Trwamy w roku formacyjnym pod hasłem „Narodzić się na nowo”. I tak w czasie poprzednich Dni Wspólnoty przeżywanych w naszym Ruchu zastanawialiśmy się co oznacza rodzić się na nowo przez wiarę oraz przez Słowo Boże. A dziś zatrzymamy się nad rzeczywistością rodzenia się na nowo przez sakramenty. Oczywiście jest to temat na wielogodzinne rozmowy i konferencje, ja jedynie zasygnalizuję pewne wątki. Skupię się na rzeczywistości trzech sakramentów inicjacji chrześcijańskiej.

W zasadzie dla wyjaśnienia tematu dzisiejszego Dnia Wspólnoty wystarczyłoby jedynie przytoczyć kilka punktów z wprowadzenia ogólnego do Obrzędów Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych[1]. Postawmy sobie zatem pytania, na które spróbujemy odpowiedzieć. W jaki sposób sakramenty inicjacji chrześcijańskiej rodzą człowieka do nowego życia? oraz: Jak możemy przeżywać i aktualizować rodzenie się na nowo przez sakramenty inicjacyjne?

Sakramenty rodzące do nowego życia

Od czasów apostolskich sakrament chrztu świętego łączony był z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Związek ten pokazuje św. Paweł: „Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my postępowali w nowym życiu jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6, 3-4). Często chrzest nazywany jest narodzeniem z wody. „Struktura chrztu przedstawia go jako odrodzenie, w którym otrzymujemy nowe imię i nowe życie, pomaga nam zrozumieć sens i wagę chrztu” (LF 43). Obrzęd Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych stwierdza: „Przez chrzest wszczepieni w Chrystusa stają się ludem Bożym, a otrzymawszy odpuszczenie wszystkich grzechów, wyrwani z mocy ciemności, zostają wyniesieni do stanu przybranych synów. Odradzając się z wody i z Ducha Świętego, stają się nowym stworzeniem i przez to zostają nazwani synami Bożymi i są nimi rzeczywiście”[2]. Tu uwidacznia się potrójny skutek tego sakramentu: obmycie z grzechów (pierworodnego i uczynkowych), włączenie do wspólnoty Ludu Bożego oraz usynowienie. W tym sakramencie dokonuje się najbardziej nowe narodzenie, ponieważ chrzest staje się dla człowieka „bramą życia w Duchu” (KKK 1213). Jest fundamentem życia religijnego człowieka. Bez niego nie można przyjąć innych sakramentów.

Bierzmowanie, jako sakrament Ducha Świętego stanowi dopełnienie chrztu co wyrażało się w Jezusowym „z wody i z Ducha” (J 3, 5). Sobór Watykański II stwierdza: „Przez sakrament bierzmowania odrodzeni na chrzcie otrzymują jako niewysłowiony Dar samego Ducha Świętego, który ich umacnia w szczególny sposób, a naznaczeni znamieniem tego sakramentu w sposób doskonały wiążą się z Kościołem i w ten sposób jeszcze ściślej są zobowiązani, jako prawdziwi świadkowie Chrystusa, do szerzenia i bronienia wiary słowem i uczynkiem” (LG 11). Sakrament ten jest realizacją Pięćdziesiątnicy w naszych czasach, kiedy Duch Święty zostaje udzielony Kościołowi (por. Dz 2, 1-13). W sakramencie bierzmowania ochrzczeni otrzymują dar Ducha Świętego, który uzdalnia ich „do mężnego wyznawania wiary i postępowania według jej zasad”[3]. Wynika z tego, że nowe narodzenie w tym sakramencie nie polega na istotowej przemianie jak miało to miejsce w przypadku chrztu, ile na realizacji i udzieleniu dyspozycji ochrzczonemu. Papież Franciszek w adhortacji Evangelii Gaudium zwraca uwagę na odpowiedzialność bierzmowanego za dzieło ewangelizacyjne Kościoła (EG 102).

Wreszcie trzeci z sakramentów inicjacji chrześcijańskiej – Eucharystia, jako jedyny sakrament z tej grupy jest powtarzalny. Stanowi sakrament jedności i budowania Ciała Chrystusowego (por. 1 Kor 10, 17). Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza: „Ci, którzy przyjmują Eucharystię, są ściślej zjednoczeni z Chrystusem, a tym samym Chrystus łączy ich ze wszystkimi wiernymi w jedno Ciało, czyli Kościół” (n. 1396). Uczestnicząc „w Eucharystii uczymy się dostrzegać głębię rzeczywistości. Chleb i wino przemieniają się w ciało i krew Chrystusa, który uobecnia się w swej paschalnej drodze do Ojca: ten dynamizm wprowadza nas z ciałem i duszą w dążenie całego stworzenia ku swej pełni w Bogu” (LF 44). Stanowi ona szczyt życia chrześcijańskiego przez sakramentalną Komunię, kiedy człowiek karmiąc się Ciałem i Krwią Chrystusa kosztuje życia Bożego. Jednocześnie ofiarując się razem z Chrystusem, chrześcijanin uczy się miłości bezinteresownej, która jest formą miłości agape, czyli bezinteresownego daru z samego siebie.

Sakramenty inicjacyjne rodzą nowego człowieka. Jako działające ex opere operato, spełniają obiektywną rzeczywistość, którą oznaczają. Trudno wyobrazić sobie rodzenie się chrześcijanina bez tych sakramentów.

Aktualizacja rodzenia się na nowo przez sakramenty.

Większość z nas jak tu jesteśmy przyjęła już wszystkie sakramenty inicjacyjne. Więc wszyscy powinniśmy być idealnie uformowani. Może znajdzie się jakiś śmiałek wśród nas, który powie, że już poznał drogę ucznia Chrystusa. Chyba nie ma tak odważnego wśród nas. I dobrze, że tak jest, bo wiara nie jest czymś, co można zrobić, zaliczyć. Można być na wszystkich stopniach oazy, ale to nie koniec: później jest formacja permanentna, podjęcie diakonii. Dlaczego tak jest? Bo wiara jest rzeczywistością dynamiczną, która ciągle się dzieje. Nasza wiara domaga się od nas ciągłej aktualizacji.

Nim przejdziemy do konkretnych wskazań, musimy sobie uświadomić ogrom łaski, jaką zostaliśmy obdarowani. W sakramencie chrztu każdy z nas został świętym. Bo skoro nie miałem żadnego grzechu, to znaczy że byłem święty. I my często skupiamy się na tym, aby osiągnąć świętość. A to jest bez sensu: świętym zostaliśmy za darmo. Życie chrześcijanina ma zmierzać do utrzymania tej nieskazitelności. Przypomina nam o tym liturgia chrztu dzieci: „stałeś się nowym stworzeniem i przyoblekłeś się w Chrystusa, dlatego otrzymujesz białą szatę. Niech twoi bliscy słowem i przykładem pomagają ci zachować godność dziecka Bożego, nieskalaną aż po życie wieczne”[4]. Analogicznie w przypadku dorosłych formuła ta brzmi następująco: „stałeś się nowym stworzeniem i przyoblekłeś się w Chrystusa. Przyjmij zatem białą szatę i zachowaj ją nieskalaną aż na sąd naszego Pana, Jezusa Chrystusa, aby otrzymać życie wieczne”[5]. Musimy sobie jednocześnie uświadomić, że wtedy też dokonała się nasza konsekracja, czyli poświęcenie (por. VC 14). Owa „konsekracja chrzcielna nie jest tylko czymś zewnętrznym; nie jest teorią, ale rzeczywistym działaniem Boga we wnętrzu człowieka, które owocuje głęboką przemianą naszej ułomnej natury, czyniąc ją zdolną do bezinteresownej miłości”[6].

Praktycznym sposobem przeżywania sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego jest chociażby odnawianie przyrzeczeń chrztu świętego, które czynimy w czasie Wigilii Paschalnej. Możliwość taką daje również aspersja, czyli pokropienie wodą święconą w ramach aktu pokuty w niedziele. Ponadto każdy znak krzyża czyniony wodą święconą odnosi się do przymierza chrztu czy też modlitwa za wstawiennictwem świętego patrona. W odniesieniu do bierzmowania sposobnością jest swoista aktywacja darów i charyzmatów danych człowiekowi, a odkrywanych przy modlitwie charyzmatycznej. Również podążanie drogą formacji, udział w różnych grupach modlitewnych staje się sposobem do świadczenia o Chrystusie. I tu dotykamy rzeczywistości chrześcijańskiego świadectwa. Ksiądz Franciszek Blachnicki pozostawił nam słowa, które powinny stać się wskazaniem dla każdego z nas: „Wiara, która nie jest świadectwem, to wiara martwa i nie wiadomo, czy w ogóle można ją nazwać wiarą […] Istotą wiary jest wybranie Boga, który objawia się w Jezusie Chrystusie i daje nam siebie przez Niego, jako najwyższej, naczelnej wartości naszego życia. […] Wtedy nasze życie staje się nieustannym świadectwem, jakie dajemy Chrystusowi, który stał się dla nas wszystkim, który stał się dla nas naczelną, najwyższą wartością. […] Uwierzyć w Chrystusa, znaczy pójść za Nim – w tej czy innej formie”[7]. Kto jeszcze nie czytał Evangelii Gaudium, niech jak najszybciej odrobi pracę domową. Papież Franciszek wzywa nas: „wszyscy jesteśmy wezwani do ofiarowania innym wyraźnego świadectwa o zbawczej miłości Pana, który niezależnie od naszych niedoskonałości ofiaruje nam swoją bliskość, swoje Słowo, swoją moc, i nadaje sens naszemu życiu. Serce twoje wie, że życie nie jest takie samo bez Niego, dlatego to co odkryłeś, to co pomaga ci żyć i co daje ci nadzieję, powinieneś przekazywać innym. Nasza niedoskonałość nie powinna stanowić wymówki. Przeciwnie, misja stanowi stały bodziec, aby nie godzić się z przeciętnością i stale wzrastać” (EG 121). Praktyczną formą i źródłem do ewangelicznej radości jest Eucharystia, czyli pełne wdzięczności spotkanie z Bogiem, który daje mi siebie. Dzięki Niemu mogę odnaleźć i dostrzec brata, który jak ja jest dzieckiem Boga. Dajmy jeszcze przemówić wielkiemu mistagogowi naszego Ruchu, ks. Wojciechowi Danielskiemu: „Początek to jest obmycie wodą i dar Ducha Świętego, przez które zamieszkuje w nas Chrystus. Jeżeli Chrystusowi dajemy mieszkać w sobie, to odnajdujemy wokół siebie bliźnich, którzy tak samo są świątynią Bożą”[8].

Zakończenie

Narodzić się na nowo przez sakramenty to program na całe życie, każda chwila naszego trwania przy Chrystusie ma nam przypominać o podstawowej rzeczywistości, jaka się dokonała w naszym życiu przez przyjęcie na siebie znamienia Chrystusa. Chociaż sakramenty Chrztu świętego i Bierzmowania otrzymuje się tylko raz, jesteśmy wezwani do życia ich duchem na co dzień. Wyrazem tego jest Eucharystia, kiedy stajemy jako dzieci Boga i w duchu odpowiedzialności za innych prosimy Go o jedność wszystkich wierzących. Ksiądz Blachnicki ujął to zwięźle słowami: „Uwierzyć to znaczy zacząć żyć tą rzeczywistością, którą ukazuje wiara”[9]. Zakończeniem niech będą słowa ks. Danielskiego: „Przez wodę i przez dar Ducha Świętego trzeba wejść do Kościoła, stawszy się świątynią Bożą przez Eucharystię. Każdy z nas osobna i wszyscy razem, im bardziej w nas jest miłość Ducha Świętego, objawiamy innym ludziom – najpełniej w zgromadzeniu Kościoła, w Eucharystii – tajemnicę Chrystusowego Kościoła”[10].



[1] Obrzęd Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych (dalej: OChWD), Wprowadzenie Ogólne, Katowice 2009, 1-6.

[2] OChWD, Wprowadzenie Ogólne, 3.

[3] Obrzędy bierzmowania, Katowice 19992, 21.

[4] Obrzędy chrztu dzieci, Katowice 2009, 99.

[5] OChWD, 264.

[6] List pasterski Episkopatu Polski na Dzień Życia Konsekrowanego, 2 lutego 2014 roku: Światło Życia Konsekrowanego. http://episkopat.pl/dokumenty/listy_pasterskie/5609.1,Swiatlo_Zycia_Konsekrowanego.html [22.03.2014]

[7] F. Blachnicki, Wiara i świadectwo, Kraków 2012, s. 11-14.

[8] W. Danielski, Pana mojego spotykam w słowie i sakramencie, Kraków 2005, s. 55.

[9] F. Blachnicki, Wiara i świadectwo, s. 11.

[10] W. Danielski, Pana mojego spotykam…, dz. cyt., s. 57.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *