Czwartek I tygodnia Wielkiego Postu (13.03.2014)

Jezus powiedział do swoich uczniów: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.
(Mt 7, 7-12)

Czy Bóg wysłuchuje wszystkich próśb?

Odpowiedź jest oczywista: Tak, przecież jest Bogiem! Ale zawsze zastanawiamy się, dlaczego nie spełnił nam czegoś tak, jak Go prosiliśmy. I tu dotykamy trudnej rzeczywistości o której pisze prorok Izajasz: „myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana” (Iz 55,8). Jednak Bóg wysłuchuje nas w lepszy sposób. Dlatego Pan Jezus zwraca się do słuchaczy z pytaniem retorycznym dotyczącym troskliwości ojca. Podobnie Bóg: nie może nam dać węża, nawet gdy o niego prosimy. Prędzej też udzieli nam chleba nawet gdybyśmy wołali o kamień. Warto prosić z ufnością, ale prosić o rzeczywiste dobro, czyli takie, które pochodzi od Boga – dobra absolutnego.

Co jest Twoim największym dobrem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *