Sobota XXIII tygodnia zwykłego (16.09.2017)

Jaki owoc przynosisz?

Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta. Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie zdołał go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany. Lecz ten, kto słucha, a nie wypełnia, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. [Gdy] potok uderzył w niego, od razu runął, a upadek jego był wielki.
(Łk 6, 43-49)

Nawet najpiękniejszy kwiat nie gwarantuje dobrego owocu. Słowa łatwo mogą zmylić, ale czyny zawsze pokażą kim jesteśmy naprawdę. Czyny nie potrafią kłamać, bo każdy fałsz objawi prawdę. Dlatego nie wystarczy słuchać Bożego Słowa. Jeśli nie przyjmiemy go sercem, jeśli nie wniknie głęboko w jego istotę i nie przemieni człowieka, pozostanie bezowocne. Dopiero podjęte z wiarą i w zachwycie nad miłością Boga może przenosić góry, a co dopiero przemienić człowieka. Bóg jest dobry, ale potrzebuje naszych serc, aby działać przez nas.

A Ty, jak przyjmujesz Słowo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *