Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski (18.09.2017)

Jakie są Twoje zmartwienia?

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.
(Łk 2, 41-52)

Jezus może nie był niesfornym dzieckiem, ale z pewnością przyczynił się do niejednego siwego włosa na głowie Maryi i Józefa. Ot, choćby dzisiejsze zaginięcie po uroczystościach w Jerozolimie. Minął dzień nim zorientowali się, że Jezus nie idzie z nimi, a dopiero trzeciego dnia go odnaleźli. A Jezus dodatkowo z wyrzutem mówi: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Przecież dla Jezusa było oczywistym, że świątynia jest Jego domem, a dla Maryi i Józefa najlepiej, gdyby Jezus nigdy nie odchodził z Nazaretu. Warto przypomnieć sobie tę scenę, gdy dzieci stają się źródłem zmartwień.

A ile siwych włosów jest na Twojej głowie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *