18 grudnia (18.12.2014)

DSC_7731Przeciwstawisz się światu?

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.
(Mt 1, 18-24)

W adwentowym oczekiwaniu łatwo nam pominąć postać św. Józefa – opiekuna pana Jezusa. A był człowiekiem sprawiedliwym, który kochał bezinteresownie i Maryję, i Jej syna. Był przy tym człowiekiem wielkiej odwagi, aby postąpić inaczej niż wszyscy. Nie było mu łatwo, gdy dowiedział się o spodziewanym dziecku, ale dzięki objawieniu anioła wypełnił wszystko co było mu zalecone. Nie obiecywano mu w zamian wysokich alimentów czy gratyfikacji na wychowanie dziecka. Wręcz przeciwnie, jedyną zapłatą była dodatkowa praca konieczna do wychowania Jezusa. My często narzekamy na to, co się dzieje w naszym życiu. A wystarczy tylko jednego: posłuszeństwa Bogu. Nawet gdyby świat mówił coś zupełnie innego. Tylko z Bogiem możemy być szczęśliwi i tylko z Bogiem możemy stawać się świadkami Boga.

Jesteś gotów wypełnić plan Boga?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.