Wigilia Paschalna (19.04.2014)

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem. Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą.
(Mt 28, 1-10)

Dlaczego Jezus ukazał się najpierw niewiastom?

Podstawowa odpowiedź mogłaby odnosić się do tego, że to kobiety udały się do grobu Jezusa. Kiedy jednak zastanowimy się bardziej, okaże się, że chciały spełnić posługę miłości wobec zmarłego. Chciały uzupełnić obrzędy pogrzebowe pominięte ze względu na pośpiech. A może po prostu mężczyźnie nie uwierzyliby w powstanie z martwych Jezusa. Niezależnie od powodu, Jezus czyni je pierwszymi świadkami swojego zwycięstwa nad śmiercią i grzechem. O wiele bardziej zachwyca mnie dzisiaj sposób ukazania się Jezusa. Jest ono zwyczajne w swej prostocie, jakby nigdy nie umarł. Jednocześnie przychodzi z darem pokoju, który napełni serca napotkanych niewiast.

Czy Ty pozwolisz spotkać się zmartwychwstałemu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *