Wtorek XXII tygodnia zwykłego (2.09.2014)

W jaki sposób rozchodziła się wieść o Jezusie?

DSC_6684

Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy; Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego! Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.
(Łk 4, 31-37)

Dzisiejsza Ewangelia kończy się lapidarnym stwierdzeniem, że „wieść o Jezusie rozchodziła się wszędzie”. Oczywiście musieli ją przekazywać ludzie, którzy doświadczyli lub byli świadkami Jego działania. Ludzie z czasów Jezusa nie byli obojętni na to, co się wokół nich dzieje. W ich życiu Ewangelia nie przemijała, ale trwała. Chcieli dzielić się nią z innymi, dlatego wszędzie słyszano o Mistrzu z Nazaretu, który uzdrawia, wypędza złe duchy i odpuszcza grzechy. My raczej mamy tendencję, aby zakwalifikować tego typu wydarzenia do kategorii „historia”, oni zaś – do kategorii „Pan działa”. Jezus także dziś potwierdza Ewangelię takimi samymi znakami. Tylko od nas zależy, do jakiej kategorii ją przyporządkujemy.

Czy jesteś gotów zaświadczyć o działaniu Boga w Twoim życiu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *