XII Niedziela zwykła, rok A (22.06.2014)

Kogo się boisz?

wiatłość

Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie bójcie się ludzi. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
(Mt 10, 26-33)

Moje krótkie jeszcze doświadczenie kapłańskie nie pozostawia najmniejszych złudzeń. Człowiek XXI wieku najbardziej boi się… opinii innych ludzi. Boimy się, aby nie zostało ujawnione nasze prawdziwe oblicze. Łatwiej nam trwać w grzechu niż w stanie łaski uświęcającej. Bo i co sobie ludzie pomyślą, że chodzę tak często do spowiedzi. Znajdujemy czas na wiele niekoniecznych czynności, a brakuje niejednokrotnie odwagi i determinacji do uczestnictwa we Mszy świętej czy modlitwy. Być w stanie grzechu to już nie dyskomfort, ale forma wyrażenia odwagi i niezależności. Jednak prawda jest zupełnie inna. I mówi o tym Pan Jezus: „Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle”. Trwać w grzechu to dobrowolny wybór śmierci. Ciągle silniejszy jest w nas strach przed ludzką opinią niż grzechem. Jest jednak prawda, którą należy nie tyle szeptać na ucho, co głosić każdego dnia: Pan Bóg nas kocha i jest gotów nam przebaczyć…

Czy żyjesz w świetle tej prawdy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *