Poniedziałek XII tygodnia zwykłego (23.06.2014)

Jaka jest Twoja miara?

DSC_5094

Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.
(Mt 7, 1-5)

Bardzo łatwo wydać dziś osąd. Jeszcze łatwiej kogoś zmierzyć, niekoniecznie linijką. Mierzymy wszystkim: poczuciem humoru, sympatią, radością, licznikiem… Jednak bardzo trudno znaleźć właściwą miarę, którą jest miłość. O wiele łatwiej bezdusznie zmierzyć i ocenić drugiego człowieka, niż zagłębić się w jego historię życia i znaleźć powód takiego działania. A jednak będziemy sądzeni miarą, którą sobie przygotujemy. Święty Bernard z Clairvaux miał powiedzieć „Granicą miłości jest miłość bez granic”. Tam, gdzie zaczynamy mierzyć bożymi metodami, tam okazuje się, że każda miara jest niewystarczająca, bo Bóg ma większą. Trzeba się pogodzić, że nie jestem w stanie sprostać Bożej mierze. To staje się wystarczającą przepustką, aby Bóg zaczął kształtować nasze serce korzystając ze swojej miary.

Czy jesteś gotów używać tej miary?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *