Święto św. Brygidy, zakonnicy, patronki Europy (23.07.2014)

Jak trwasz w Bogu?

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.
(J 15, 1-8)

Często myślimy, że spełnienie obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej w niedzielę, codzienny pacierz i spowiedź dwa razy w roku to gwarancja pójścia do nieba. Pan Jezus nic takiego nie mówi. Za to stawia sprawę bardzo jasno: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Tylko jedność z Bogiem może zaowocować niebem. Tylko Jezus ma w sobie życie, bo sam jest Życiem. Dlatego możemy żyć tylko wtedy, gdy z Niego będziemy czerpać życiodajne soki. Na tyle staniesz się uczniem Chrystusa, na ile przyniesiesz owoc, bo po owocu poznaje się owoc.

Jaki jest owoc Twojego życia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *