XXI Niedziela zwykła, Rok A (24.08.2014)

Na czym budujesz swoje życie?

DSC_8855

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.
(Mt 16, 13-20)

Każda budowla potrzebuje solidnych fundamentów, które zapewnią stabilność. Dlatego chrześcijanin buduje na Chrystusie, czyli obiecanym Mesjaszu. Jednak gdy popatrzymy na Chrystusa, okaże się, że fundament Kościoła, który założył wcale nie jest tak dobry. Przecież Piotr bardzo szybko zaparł się Mistrza, gdy przyszła chwila próby. Co więcej, nawet po zmartwychwstaniu zamknął się z braćmi z obawy przed Żydami. A jednak to na nim Pan Jezus postanowił zbudować Kościół. Jego trwałość nie wynika tyle z osoby Piotra, co z Chrystusa, który obiecał swoją obecność. Piotr tylko pokornie wracał do pierwotnej miłości, którą wyraził nad jeziorem Tyberiadzkim.

A czy Ty jesteś gotów powracać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *