Sobota I tygodnia Wielkiego Postu (28.02.2015)

DSC_8852Czy naprawdę mam kochać każdego człowieka?

Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
(Mt 5, 43-48)

Kiedy czytamy Ewangelię, można mieć wrażenie, że Bóg żąda od nas rzeczy niemożliwych. wystarczyłoby przecież tolerować tych, którzy źle mi czynią. A jednak Chrystus wzywa nas do miłości każdego człowieka, także nieprzyjaciela. Wyrazem tej miłości nie musi być przyjacielski uścisk, bo to byłoby co najmniej sztuczne. Dlatego pan Jezus daje konkretną wskazówkę: módlcie się za tych, którzy was prześladują. Na tym polega Boża sprawiedliwość, że zawsze kocha nas tak samo. Niezależnie, czy zdobywamy szczyty świętości, czy odeszliśmy daleko od Boga. On kocha nas zawsze tak samo: miłością całkowitą, bezinteresowną na którą nie musimy zasługiwać. On po prostu nas kocha, bo jest naszym Ojcem.

A Ty, czujesz się Jego dzieckiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.