Wspomnienie św. Marty (29.07.2014)

Czy zgadzasz się na swoje życie?

DSC_7993

W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.
(Łk 10, 38-42)

Czytając dzisiejszą Ewangelię bardzo łatwo nam osądzić Martę, która zamiast słuchać Jezusa próbowała Go przyjąć jak najlepiej. Myślimy, że to Maria wypełniła zadanie Jezusa. Jednak Marta również zrobiła to, co do niej należało. Wbrew pozorom Pan Jezus doceniał jej starania o dom, w którym Go przyjęła. Wiemy doskonale, że Jezus często bywał w domu w Betanii. I musiał się w nim czuć bardzo dobrze, skoro tak chętnie do niego wracał. Dom, czyli klimat życzliwości i miłości, który w nim panuje to źródło, z którego Jezus czerpał siły do dalszej działalności.

Czy jednak pamiętamy o tym w swoim życiu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *