Piątek VI tygodnia Wielkanocy (30.05.2014)

Czy masz w sobie chrześcijańską radość?

Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość. Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat. Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać.
(J 16, 20-23a)

Chrześcijańskiej radości nic nie jest w stanie zakłócić. Możemy zastanawiać się, skąd taki fenomen tej formy radości. Święty Paweł w Liście do Galatów wymienia radość jako drugi owoc Ducha Świętego (Ga 5, 22) dodając na końcu tego wersetu: „Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa”. Radość jest zdolnością doświadczenia Boga w każdej sytuacji, jest czymś więcej aniżeli stan emocjonalny. Jest darem, wypływającym ze świadomości, że Jezus z nami. Ciekawym odniesieniem tej perykopy biblijnej jest fakt, że Pan Jezus uciechę świata określa słowem „wesele”, natomiast wobec uczniów, którzy ponownie zobaczą Jezusa, używa słowa „radość”. Radość i wesołkowatość, to dwie różne rzeczywistości, bo mają różne źródła. Wesołkowatość przeminie, a radości nikt nie zdoła odebrać.

A Ty, co wybierzesz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *