Wspomnienie św. Hieronima, prezbitera i doktora Kościoła (30.09.2014)

DSC_5253Czy masz w sobie święte oburzenie?

Gdy dopełnił się czas wzięcia Jezusa [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.
(Łk 9, 51-56)

 Każdy człowiek na ziemi jest stróżem sprawiedliwości dla innych. Jednak wiele mniej osób dostrzega, że sami tak samo postępują. Choroba ta nie dotknęła nawet Apostołów. W imię gorliwości chcieli zesłać ogień na miasteczko samarytańskie, ponieważ nikt nie chciał tam przyjąć Jezusa. Nie dostrzegali przy tym, że sami również nie przyjęli Go w pełni w swoim życiu. Przecież w chwili próby pouciekali od Jezusa i nie przyznawali się do Niego. Dobrze, że przynajmniej Jezus jest miłosierny, bo z nami różnie bywa. On przebacza i ma łaskawość dla nas, my – najchętniej stworzylibyśmy idealne miasta, państwa według naszego zamysłu.

Ale czy innym żyłoby się z nami dobrze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *