Czwartek XXX tygodnia zwykłego (30.10.2014)

DSC_0464Czy chcesz być jedno z Chrystusem?

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli Mu: Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić. Lecz On im odpowiedział: Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą. Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto dom wasz [tylko] dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż <nadejdzie czas, gdy> powiecie: Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie.
(Łk 13, 31-35)

Czytając dzisiejszą Ewangelię można odnieść wrażenie, że niektórzy z grona faryzeuszów byli zatroskani o los Mistrza z Nazaretu. A jednak szukali raczej własnej chwały, aniżeli dobra Jezusa. On wiedział, jakie jest Jego przeznaczenie i w wiadomym celu zmierzał ku miastu świętemu. Chciał również zgromadzić wszystkich w jednym kościele, o co będzie się jeszcze modlił w Wieczerniku. Trudno jest być jedno z Chrystusem, bo Jego nauczanie jest wymagające a nie ma w nim szans na kompromis. Nie przyjmując Chrystusa do miasta, odcinamy się od spotkania z Nim, a tym samym skrzętnie budowany dom naszego życia staje się pusty, bo człowiek nie może żyć w samotności. Ale Bóg na siłę nie będzie Jego kompanem. Sami odcinamy się od Jego towarzystwa.

Odpowiesz Bogu „Hosanna” czy „na krzyż z Nim”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *