Czwartek XXII tygodnia zwykłego (4.09.2014)

Czy chcesz być rybakiem ludzi?

DSC_8518

Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.
(Łk 5, 1-11)

Niejednokrotnie z nostalgią patrzymy na Piotra, który użyczył swojej łodzi Mistrzowi z Nazaretu. I te słowa przemieniające życie Piotra: „Odtąd ludzi będziesz łowił”. Jednak nie możemy zapominać, że Jezus chce wejść również do łodzi naszego życia, aby stamtąd nauczać tych, którzy są wokół nas. I my możemy stać się rybakami ludzi jeśli pozwolimy działać Bogu w naszym życiu. Nie jest to łatwe, ale z pewnością możliwe, bo Jezus nie rzuca słów na wiatr, ale każde słowo realizuje.

Czy jesteś gotów na wyzwanie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *