Poniedziałek V tygodnia zwykłego (5.02.2018)

Jak szukasz Jezusa?

Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go rozpoznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.
(Mk 6, 53-56)

Jezus wszędzie, gdzie tylko się pojawiał, wzbudzał zainteresowanie wielu osób. Sława wyprzedzała Go do tego stopnia, że mimo braku Facebooka i Instagrama wszędzie był rozpoznawany. A mimo to ludzie szukali w Nim nade wszystko tego, który przynosi Boga, wprowadza ich w przestrzeń Jego obecności. Dzięki wierze odzyskiwali zdrowie. Jednak głównym motorem ich zainteresowania Jezusem była zapewne fascynacja cudownością znaków, którymi się legitymował. Gdy Jezus zaczął stawiać wymagania miłości nieprzyjaciół, konieczności wzięcia krzyża wielu odeszło tłumacząc się, że Jego mowa jest trudna.

A Ty, dlaczego trwasz przy Jezusie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *