Wtorek XVIII tygodnia zwykłego (5.08.2014)

Czy jesteś odważny?

DSC_8102

Skoro tłum został nakarmiony, Jezus zaraz przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! Na to odezwał się Piotr: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie! A On rzekł: Przyjdź! Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie! Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym. Gdy się przeprawiali, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, rozesłali [posłańców] po całej tamtejszej okolicy, znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.
(Mt 14, 22-36)

Piotr z pewnością był człowiekiem wielkiej wiary, inaczej nie prosiłby Jezusa o znak chodzenia po wodzie. Jednocześnie w pewnym momencie zabrakło mu odwagi w drodze do Jezusa. Coś przysłoniło Mu Tego, do którego dążył. To pierwszy powód, dlaczego zaczął tonąć. Jezusowe pierwsze słowa, jakimi zwraca się do Apostołów brzmią: „Odwagi! Ja jestem”. A Piotr w drodze do Jezusa „uląkł się”, czyli zabrakło mu odwagi. I spójrzmy jeszcze na reakcję Jezusa: wyciąga rękę by złapać topiącego się i pyta o zwątpienie. Odwaga to stanięcie w prawdzie o sobie, bo najłatwiej uciekać od samego siebie. Jezus wzywa nas do odwagi każdego dnia, abyśmy nie lękali się chodzić po wodzie, bo nasza odwaga ma swoje źródło w Chrystusie.

Czy jesteś gotów stać się odważny odwagą Jezusa?

Dziś jako bonus słowa ks. Wojciecha Danielskiego:

„Kto patrzy na Chrystusa, a nie w odmęty grzechów, które mu grożą, ten idzie nawet po wodzie; bo idzie do Jezusa”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *