Piątek XXVI tygodnia zwykłego (5.10.2018)

Potrafisz stanąć pod krzyżem?

Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat, ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem, Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że on już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kości Jego nie będą łamane. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na tego, którego przebodli.
(J 19, 31-37)

Widok skazańców rozpostartych na krzyży, a tym bardziej łamanych goleni, aby szybciej wyzionęli ducha, nie należał do najpiękniejszych. Przy takim wydarzeniu uczestniczyli Ci, dla których skazańcy byli bliskimi osobami. Tylko Ci, którzy mieli z nimi relacje, a nawet głębokie relacje, trwali przy krzyżu. Dziś trzeba zadać sobie pytanie o moją wierność i o moją relację z Bogiem. Od tego zależy, na ile będę trwał przy krzyżu i patrzył na tego, którego przebodli.

A Ty, wytrwałeś przy krzyżu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.