Środa XXXI tygodnia zwykłego (5.11.2014)

DSC_8303Czy wiesz, co powinieneś zostawić ze względu na Jezusa?

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.
(Łk 14, 25-33)

Za Jezusem podążał wielki tłum, ale ile osób tak naprawdę Go naśladowało… Większość zapewne szukała sensacji, co widzieliśmy pod Krzyżem. Ale nie nam oceniać, to naturalne, że boimy się krzyża. Jednak każdy, kto zasiądzie do obrachunku, dojdzie do takiego samego wniosku: Przyjęcie krzyża zawsze się opłaci. Ze względu na Jezusa wszystko można uznać za stratę. Dlatego wszytko inne można mieć w „nienawiści”, czyli mniej wartościowe od samego Boga. I Jezus to pokazał swoim życiem i śmiercią, bo wszystko zostawił umierając za grzeszników, czyli mnie i Ciebie. Dlatego warto zadać sobie trud i usiąść w Bożej obecności, całkowicie szczerym przed sobą i Bogiem.

Co powinieneś zostawić ze względu na Jezusa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *