Piątek VII tygodnia Wielkanocy (6.06.2014)

Jaki dasz dowód swojej miłości?

Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: Pójdź za Mną!
(J 21, 15-19)

Wydaje się, że pytanie postawione na początku jest bezsensowne: miłości się nie udowadnia, ale wyraża. Gdy się zagłębimy w nie, to odpowiedź nie będzie już tak jednoznaczna. Bo i po co Pan Jezus pytał Piotra o jego miłość… Dlatego odpowiedzmy sobie szczerze, że największym dowodem miłości jest… wierność. I bóg zawsze jest wierny, dlatego Jego Miłość nigdy nie ustaje (1 Kor 13, 8). To człowiek jest niepewny swojej miłości, dlatego ciągle oczekuje potwierdzenia i sam stara się zapewniać o miłości innych. Zapominamy jednak, że to Bóg jest jej gwarantem, dlatego św. Piotr za trzecim razem mówi: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Sam o swojej miłości nic nie mogę powiedzieć, ale Ty ukształtowałeś moje serce i Ty możesz je napełnić swoją miłością i zbadać na ile ja potrafię kochać.

Czy jesteś w stanie udowodnić swoją miłość?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *