Poniedziałek XIV tygodnia zwykłego (7.07.2014)

Jaka jest Twoja wiara?

dziecko

Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.
(Mt 9, 18-26)

Wiara… Trudna do zdefiniowania rzeczywistość dzięki której jesteśmy pewni o naszą przyszłość. Jako wzór wiary stawiany jest Abraham, który uwierzył wbrew nadziei. Jednak jest nim również Jair, przełożony synagogi, który prosił Jezusa o wskrzeszenie córki. Mateusz scenę tę pokazuje jaki wskrzeszenie, Jair mówi do Jezusa: „moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie”. Był od początku świadomy śmierci córki. Jednak Jego reakcja jest inna niż wszystkich. Zamiast opłakiwać śmierć dziecka, szuka dla córki życia. I znalazł je, bo poszedł do Tego, który jest życiem. Kiedy Pan Jezus przyszedł na miejsce i oznajmił, że dziewczynka śpi, wszyscy Go wyśmiewali. Cud wskrzeszenia rozszedł się szerokim echem po okolicy. I tylko Jezus i Jair wiedzieli, że pierwszy cud dokonał się w sercu ojca dziewczynki, który uwierzył w Jezusa wbrew wszystkim.

Czy Ciebie stać na taką wiarę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.