Czwartek V tygodnia zwykłego (8.02.2018)

Jaka jest Twoja ufność?

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. I powiedział do niej Jezus: „Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. Ona Mu odparła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach”. On jej rzekł: „Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę”. Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.
(Mk 7, 24-30)

Poganka okazała się być wierzącą kobietą. Może nie dostrzegła Boga w Jezusie, ale uwierzyła Jego słowu i uwierzyła, że Jezus nie zostawi jej bez pomocy. Przez swoje natręctwo nie została odrzucona, ale otrzymała to o co prosiła. Może w tym kontekście warto zastanowić się nad swoją wiarą. Owa kobieta jako poganka wiedziała, że może zostać opluta, pobita, wzgardzona. A mimo to zaryzykowała, wiedziała bowiem, że nikt kto od Boga pochodzi nie może działać wbrew porządkowi miłości.

A Ty, jesteś gotów zaufać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *