Poniedziałek XIV tygodnia zwykłego (9.07.2018)

Zaufasz Jezusowi?

Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie». Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: «Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.
(Mt 9, 18-26)

Jezus może wszystko. Jednak często uzależnia spełnienie naszych pragnień od zaufania. Można prosić o wiele, ale jeśli brakuje zaufania, trudno będzie o spełnienie. Dlatego Jezus pozwala wystawić się na pośmiewisko. Jednak ostatecznie to On najlepiej wie, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. I uzdrowienie kobiety ciepiącej od wielu lat, i wskrzeszenie córki zwierzchnika synagogi. Może również spełnić Twoje pragnienia. Jednak Jezus ciągle nam powtarza słowa skierowane do uzdrowionej kobiety: „Ufaj”. Od nas jednak zależy, na ile zaufamy Jezusowi.

A jak Ty ufasz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.