Homilia: Wigilia Paschalna (4.04.2015)

DSC_3735Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A mówiły między sobą: Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu? Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca, siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział. One wyszły i uciekły od grobu; ogarnęło je bowiem zdumienie i przestrach. Nikomu też nic nie oznajmiły, bo się bały.
(Mk 16, 1-8)

Bóg umarł. Jego zmasakrowane ciało zostało złożone do wykutego w skale grobu. Koniec życia Jezusa spowiły mrok i cisza. Choć świat dalej żył swoim życiem, Bóg umarł. Przypieczętowaniem tego był wielki kamień zatoczony u wejścia do grobu. Do tego właśnie grobu o świcie szły kobiety, aby namaścić wonnościami pogrzebane w pośpiechu ciało. Ich zmartwieniem był wielki kamień zatoczony u wejścia do grobu. Bóg umarł, abyś Ty mógł żyć na wieki.

Bóg umiera i dziś, również cicho, w samotności, bez blasku fleszy i medialnego szumu. Chrystus i dziś umiera w swoich wyznawcach, o których nikt nie chce mówić. Kilka dni temu umarł w prawie 150 zabitych przez fundamentalistów islamskich  chrześcijanach w Kenii. Wczoraj i dziś umiera w tych, którzy ze względu na wiarę w Chrystusa są dyskryminowani w Syrii, Iraku, Pakistanie, Nigerii i innych krajach. Umiera w niewinnych ofiarach wojny, które giną nie tylko na froncie, ale i w domowym zaciszu czekają z niepewnością na wieść o swoich bliskich. Chrystus ginie w spędzających święta w samotności i opuszczeniu ludzi starszych, chorych i nikomu niepotrzebnych. Każdego dnia umiera w tylu rodzinach, które rozpadają się przez alkoholizm, zdrady, przemoc. Może jutro umrze w Twoim domu, gdy obok świątecznych potraw pojawi się dodatkowo butelka. Każdego dnia umiera w rzeszach ludzi, które wybierają grzech i trwają w nim… Przecież spowiedź dwa razy w roku w zupełności wystarczy, obowiązek spełniony, a tuż po świętach można już żyć jakby Boga nie było. Litania umierania Chrystusa zdaje się nie ma końca.

Drogi bracie i siostro!
Czy przyszliśmy dzisiaj świętować śmierć Boga i celebrować Jego pogrzebanie? Wielki Piątek już minął, a naszym oczom ukazał się blask pustego grobu. Znajdujący się tam Anioł powiedział do niewiast: „Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu”. Grób Jezusa już na zawsze pozostał pusty… To jest źródło naszej radości, nie skaczący króliczek czy najpiękniejsza pisanka. Świętujemy dziś tajemnicę Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, który pokonał śmierć i grzech raz na zawsze.

Dzisiejsza noc jest czasem czuwania na cześć Pana, który wyprowadza nas z niewoli do wolności, ze śmierci do życia, z grzechu do godności dzieci Bożych. I nie może być to tylko i wyłącznie wspominanie historii sprzed tysięcy lat, ale jest to rzeczywistość, która dzieje się tu i teraz. Zmartwychwstanie Chrystusa nie pozostaje obojętne dla naszego życia, ale jest źródłem nadziei, że razem z Nim powstaniemy z martwych.

Od początku chrześcijaństwa liturgia Wigilii Paschalnej, w której uczestniczymy, była połączona z obmyciem odradzającym, przez które mamy łączność ze śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa. Tę tajemnicę ukazał nam św. Paweł w Liście do Rzymian: „wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć(…). Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie”. Tajemnica zmartwychwstania nie jest rzeczywistością odległą, ale każdy z wierzących ma w niej swej udział.

Drogi bracie i siostro, czy masz świadomość, że kiedyś i Ty zmartwychwstaniesz? Nie swoją mocą, ale mocą Chrystusa, który oddał za Ciebie swoje życie. Zapłatą za twój i mój grzech był krzyż, na którym zawisło zbawienie świata, krew wypływająca z ran Boga. Chrystus jako Bóg i jako człowiek został złożony do grobu i ten sam Chrystus wyszedł z niego jako zwycięzca śmierci. Z tego grobu może wyprowadzić i Ciebie. Dlatego w dniu dzisiejszym tak mocno akcentowana jest rzeczywistość chrztu świętego. Za chwilę rozpoczniemy Liturgię chrzcielną, która dziś staje w centrum. Przez pierwsze wieki tylko dziś, w Noc Zmartwychwstania sprawowany był sakrament chrztu świętego połączony z bierzmowaniem. Dlatego dziś bardziej świadomie odnowimy swoje przyrzeczenia chrzcielne. W ten sposób po raz kolejny osobiście wybierzemy Jezusa Chrystusa na przewodnika naszego życia. Od Niego bowiem pochodzi nowe życie w łasce. On pragnie udzielić Ci swojego życia, abyś miał Życie wieczne. Tym życiem obdarzył Cię Chrystus. Dzięki Niemu śmierć nie jest końcem, ale bramą do nowego życia. Dlatego aktualne stają się słowa bpa Grzegorza Rysia, który powiedział: „nie bój się wejść w śmierć, bo jesteś nieśmiertelny. Twoja śmierć staje się drogą do życia”. Śmierć Jezusa stała się drogą Twojego życia.

Drodzy bracia i siostry!
Dziś stajemy przy już pustym grobie. Radosne Alleluja ogłaszające zmartwychwstanie już wybrzmiało w naszym Kościele. Żyjmy zatem jako ludzie radości, którzy już cieszą się z przyszłego zmartwychwstania. Wyjdźmy z oczekiwania Starego Testamentu, bo nasz Zbawiciel już zapłacił za nasz grzech. On transakcję wykupu każdego z nas przypieczętował własną Krwią. Od Ciebie jednak zależy, czy Pascha Jezusa dopełni się w Twoim życiu. „Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie”. A Ty dla kogo żyjesz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.