Poniedziałek XXX tygodnia zwykłego (27.10.2014)

DSC_7892Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: Jest sześć dni, w których należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu! Pan mu odpowiedział: Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu? Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.
(Łk 13, 10-17)

Widzieć
W posłudze kapłańskiej często spotykam się z sytuacją powrotu do Boga w sakramencie pokuty i pojednania po wielu latach. Jest to wielka radość dla mnie – być szafarzem sakramentów świętych. Radość przeżywają także penitenci. Są jednak takie sytuacje, gdzie ktoś nie może skorzystać w pełni z sakramentu pojednania – są konkretne przeszkody. Takim osobom zawsze podpowiadam aby korzystały z rozmowy duchowej z kapłanem i aby praktykowały modlitwę i uczestnictwo w Eucharystii, choć nie mogą przyjąć komunii świętej. Myślę, że coraz więcej mamy takich osób pośród nas i nie możemy wywiesić kartki na drzwiach kościoła, w spotkaniu także z tymi którzy systematycznie praktykują – „zakaz wejścia”.

Osądzać
Kobieta z dzisiejszej ewangelii jak słyszymy była w synagodze dokąd przyszedł Jezus Chrystus: „Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować”. Czy jakiś problem w moim życiu, może być przeszkodą aby przychodzić do Kościoła? Czy mam gniewać się na Pana Boga? Niejednokrotnie sam człowiek dokonuje wyborów. Uznaje że są na tę chwilę dobre. Bóg jest stały w swojej miłości do człowieka, do każdego człowieka. On się nie obraża. Przychodzi i naucza. Moc słowa Jezusa Chrystusa oraz jego spojrzenie, sprawia że chcemy do Niego przychodzić i doświadczyć wolności: „Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy. Włożył na nią ręce”. Może chcesz ukryć przed całym światem, swoje życie; nieraz to drugie, co jest dla Ciebie trudnością. Może boisz się że jestem wykluczony przez grzech z Kościoła. Może ktoś Ci powiedział, że już nie ma dla Ciebie miejsca u Boga.

Działać
Wyprostuj się i chwal Boga, za to że On nigdy Cię nie opuścił. Modlę się dzisiaj o odwagę przyjścia do Jezusa Chrystusa dla wszystkich. Proszę też Ciebie módl się o taką postawę otwartości dla siebie, a także abyś mógł o tym mówić bliźnim. Proszę również aby wzrok Chrystusa leczył nasze rany, abyśmy w pełni z nim i w nim żyli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *